fbpx Pamir na rowerze: przejazd dachem świata

Pamir na rowerze: przejazd dachem świata

Pamir na rowerze: Przejazd dachem świata. © Roman Stanek, Barents.pl
• Na rowerze przez przełęcz Ak Bajtal 4655 m n.p.m.
• Przejazd po dachu świata – z kucharzem, bagaż transportuje auto
• Zapierające dech w piersiach widoki na 7-tysięcznik Pik Lenina
• Nocleg w kirgiskich jurtach lub tadżyckich karavanserajích
• Przez piękną dolinę rzek Panj i Kampor

Rowerzyści, którzy przejechali przez pamirską autostradę, mówią że to jedna z najpiękniejszych tras rowerowych na świecie: opustoszała kraina z widokiem na ośnieżone wulkany, pojedyncze jurty, stada owiec, wysokogórskie jeziora i spotkania z lokalnymi, uśmiechniętymi pasterzami. Niezapomniane krajobrazy i rozmowy z Tadżykami, Afgańczykami i góralami z Kirgistanu na zawsze zostaną w waszej pamięci.

Nasza trasa składa się z dwóch części. Pierwsza to przejazd doliną rzeki Panj. W otoczeniu czerwono-brunatnych gór poznamy tadżyckie wioski, w których królują sady jabłoni i mili mieszkańcy. Po drugiej stronie rzeki ukarzą się nam dzikie i strome ścieżki wysoko w górach, które prowadzą do niewielkich zielonych oaz. To odizolowane afgańskie wioseczki. Zatrzymamy się i pomachamy rozradowanym dzieciom i z bezpiecznej odległości poznamy powolne i spokojne życie w północnym Afganistanie.

Cześć druga, czyli etap wysokogórski poprowadzi nas przez jedną z najwyżej położonych przełęczy na świecie, którą można pokonać na rowerze - Ak Bajtal (4 655 m n.p.m.). Zanim jednak tam dotrzemy czeka nas kilkudniowy wyjazd aż na sam „dach świata“, czyli pamirski płaskowyż. Dalej zjedziemy do przepięknego, kultowego wśród podróżników, wysokogórskiego jeziora Kara Kol. Tam, na jego brzegach spotkamy pamirskich Kirgizów, niezwykłych ludzi, którzy od wieków potrafią przetrwać na wysokości około 4 000 metrów nawet najcięższe zimy. Ugoszczą nas specjałami pamirskiej kuchni, tj. płowem czy lagmanem. Czy uda nam się po drodze spotkać symbol Pamiru - górskie owce Marco Polo?

Na zakończenie naszej wyprawy dotrzemy do Kirgistanu, gdzie przejedziemy obok słynnego szczytu Pik Lenina do doliny Gulcho otoczonej czerwonymi skałami. To tu zobaczymy jak gościnni Kirgizowie grają w niezwykłą, tradycyjną grę Buzkaszi. Podczas niej dwie przeciwne drużyny walczą na koniach o zdobycie martwej kozy. Czeka na nas nocleg nad brzegiem rzeki, a na kolację jeden z najlepszych szaszłyków z baraniny w całym południowym Kirgistanie. Podróż zakończymy w Osz, drugim największym mieście w kraju i ważnym ośrodku Jedwabnego Szlaku, którego śladami podążaliśmy przez niemalże całą trasę rowerowej wyprawy.

 

Oferta wyjazdów na sezon 2020 będzie dostępna w październiku 2019 r. 

Pamir na rowerze: Przejazd dachem świata. © Roman Stanek, Barents.pl

 

 ••• video z wyprawy rowerowej po "Pamir Highway" •••

 

RAMOWY PROGRAM WYJAZDU:

DZIEŃ 1-2
Wylot z Polski i przelot z przesiadką. Transfer busem na miejsce rozpoczęcia w dolinie rzeki Panj otoczonej monumentalnymi górami. Kolacja w tradycyjnej czajchanie, nocleg.

DZIEŃ 3-4
Montaż rowerów i przejazd pierwszego etapu naszej trasy wzdłuż rzeki Panj. Czekają nas niewielkie przewyższenia, przejazd wzdłuż rzeki z widokiem na drugi brzeg, strome afgańskie wzgórza i zielone doliny z licznymi polami i niewielkimi wioskami.

DZIEŃ 5-7
Wjazd do Górnego Badachszanu. Po drodze zatrzymamy się w miasteczku Chorog, w którym można spotkać drobnych kupców z Afganistanu i zaopatrzyć się u nich w warzywa i inne produkty lokalne. Następnie zwiedzanie górskich łaźni siarkowych położonych na wysokości 3 500 m n.p.m. Dla chętnych możliwość relaksu w gorących źródłach. Aklimatyzacja i przygotowanie do przejazdu przez pamirski płaskowyż.

DZIEŃ 8-10
Podjazd do Pamiru. Przejazd „dachu świata“, na wysokość 4 km. Opuszczoną krainą, którą zamieszkują nieliczni kirgiscy pasterze, przejeżdżać będziemy przez kilka przełęczy, w tym najwyżej położoną Ak Bajtal (4 655 m n.p.m.). Zjazd do Murgabu, najbardziej oddalonego miejsca byłego ZSRR.

DZIEŃ 11-13
Przejazd obok wysokogórskiego jeziora Kara-Kol z widokiem na majestatyczny grzebień Pamiru. Ukarze się nam m.in. słynny Pik Lenina (7134 m n.p.m.), któremu będziemy się stopniowo przyglądać z kilku stron. Przejazd przez granicę do Kirgistanu. Dalej czeka nas kilku dziesięciokilometrowy zjazd do pierwszych po tej stronie granicy osad południowego Kirgistanu.

DZIEŃ 14-15
Pakowanie rowerów, transfer do Osz, zwiedzanie miasta. Podziwianie świętej „góry Salomona“ i starego muzułmańskiego cmentarza. Zakup pamiątek, tradycyjna kirgiska lub ujgurska pożegnalna kolacja. Odjazd na lotnisko i przelot do Polski.

Pamir na rowerze: Przejazd dachem świata. © Roman Stanek, Barents.pl

ZAPEWNIAMY W CENIE WYCIECZKI:

• bilet lotniczy w dwie strony ze wszystkimi opłatami

• polskojęzycznego pilota

• miejscowego przewodnika - kierowcę

• zakwaterowanie (5x kwatery gościnne, 1x w tradycyjnej jurcie, pozostałe noclegi w karawanserajach, domach „daroznikow“ lub własnych namiotach)

• przewóz plecaków w samochodzie asekuracyjnym (w przypadku niedyspozycji możliwy transport klientów)

• wyżywienie przygotowywane przez miejscowego kucharza w czasie przejazdu rowerowego (11 dni)

• transport z/na lotnisko

• mapy i materiały informacyjne, namiary GPS

• pozwolenie na wjazd do obszarów przygranicznych

• obowiązkowe ubezpieczenie biura podróży

• ubezpieczenie NNW i KL i bagażu do 200 Euro

• obowiązkową opłatę na państwowy Turystyczny Fundusz Gwarancyjny (TFG) za każdą osobę

WE WŁASNYM ZAKRESIE:
• transport lotniczy roweru
• wizy do Tadżykistanu i Górskiego Badachszanu (ok 100 EUR)
• wyżywienie w miastach Duszanbe i Os (ceny niższe niż w Polsce)

TRANSPORT BAGAŻU:
Towarzyszyć nam będzie autobus terenowo-ciężarowy, który każdego dnia nie tylko przewozić będzie bagaż z jednego noclegu do drugiego, ale również może służyć jako transport dla strudzonych rowerzystów.

TRASA:
Poziom trudności średni, przejazdy przez górskie drogi, o nawierzchni nie utwardzonej lub drogi o zniszczonej nawierzchni, liczne podjazdy i zjazdy. Średni dzienny dystans to ok. 70 km. Ze względu na konieczność przejazdu trasami położonymi wysoko nad poziomem morza wymagana jest dobra kondycja psychofizyczna uczestników. Kilka dni będziemy przebywać na wysokości około 4 000 m n.p.m. Szacowana długość trasy rowerowej: ok 800-1000 km.

WYŻYWIENIE:
Podczas wyprawy rowerowej (12-13 dni) będzie z nami kucharz, który wspólnie z kucharzami i kucharkami z lokalnych karawanseraji przyrządzą nam przysmaki kirgiskiej kuchni, a także afgańskiej i tadżyckiej. W czasie wyprawy polecamy by spróbować szaszłyku „tien-szan“. W miastach (Duszanbe, Osz) wyżywienie indywidualne, ceny w restauracjach i sklepach są niższe niż w Polsce.

ZAKWATEROWANIE:
Bardzo proste. W pensjonatach, domkach „dorożników”, jurtach, karawanserajach. W razie potrzeby we własnych namiotach (około 5 razy). Wyposażenie w miejscach zakwaterowania jest bardzo proste, pokoje lub jurty wieloosobowe. Brak „europejskich” toalet, ciepła woda podgrzewana w garnkach (tzw. kirgijski prysznic).

TRANSPORT:
Przelot z Polski do Azji Centralnej i transfer busem do miejsca rozpoczęcia wycieczki. W drodze powrotnej wylatujemy z Osz.

GRUPA:
Jeździmy w małych grupach. Minimalna ilość osób na wycieczce wynosi 6 osób.

POGODA:
W sierpniu odnotowuje się najwyższe temperatury w ciągu całego roku, we wrześniu pogoda jest stabilna, w nocy może spadać jednak nawet 0 stopni. Niemniej trzeba być przygotowanym na zmienną górską pogodę - deszcz czy śnieg na wysokościach powyżej 3 000 m n.p.m. W ciągu dnia temperatura ok. 15-20 stopni, na wysokości 4 000 m n.p.m. około 10 stopni.

INNE:
• Dni i punkty programu wyjazdu mogą się zmienić w zależności od terminu wylotu lub w wyniku sytuacji na miejscu.
• Zapoznaj się z zasadami, jak zapisać się na wycieczkę oraz z ogólnymi warunkami uczestnictwa w wycieczce.
• Organizatorem wycieczki jest Barents.pl - Biuro Aktywnych Podróży

Pamir na rowerze: Przejazd dachem świata. Mapa poglądowa trasy. © Barents.pl
Pamir na rowerze: Przejazd dachem świata. Mapa poglądowa trasy. © Barents.pl
Pamir na rowerze: Przejazd dachem świata. © Roman Stanek, Barents.pl
Pamir na rowerze: Przejazd dachem świata. © Roman Stanek, Barents.pl
Pamir na rowerze: Przejazd dachem świata. © Roman Stanek, Barents.pl
Pamir na rowerze: Przejazd dachem świata. © Roman Stanek, Barents.pl
Pamir na rowerze: Przejazd dachem świata. © Roman Stanek, Barents.pl
Pamir na rowerze: Przejazd dachem świata. © Roman Stanek, Barents.pl
Pamir na rowerze: Przejazd dachem świata. © Roman Stanek, Barents.pl
Pamir na rowerze: Przejazd dachem świata. © Roman Stanek, Barents.pl
Pamir na rowerze: Przejazd dachem świata. © Roman Stanek, Barents.pl
Pamir na rowerze: Przejazd dachem świata. © Roman Stanek, Barents.pl
Pamir na rowerze: Przejazd dachem świata. © Roman Stanek, Barents.pl
Pamir na rowerze: Przejazd dachem świata. © Roman Stanek, Barents.pl
Pamir na rowerze: Przejazd dachem świata. © Roman Stanek, Barents.pl
Pamir na rowerze: Przejazd dachem świata. © Roman Stanek, Barents.pl
Pamir na rowerze: Przejazd dachem świata. © Roman Stanek, Barents.pl
Pamir na rowerze: Przejazd dachem świata. © Roman Stanek, Barents.pl
Pamir na rowerze: Przejazd dachem świata. © Roman Stanek, Barents.pl
Pamir na rowerze: Przejazd dachem świata. © Roman Stanek, Barents.pl
Pamir na rowerze: Przejazd dachem świata. © Roman Stanek, Barents.pl
Pamir na rowerze: Przejazd dachem świata. © Roman Stanek, Barents.pl
Pamir na rowerze: Przejazd dachem świata. © Roman Stanek, Barents.pl
Pamir na rowerze: Przejazd dachem świata. © Roman Stanek, Barents.pl
Pamir na rowerze: Przejazd dachem świata. © Roman Stanek, Barents.pl
Pamir na rowerze: Przejazd dachem świata. © Roman Stanek, Barents.pl
Pamir na rowerze: Przejazd dachem świata. © Roman Stanek, Barents.pl
Pamir na rowerze: Przejazd dachem świata. © Roman Stanek, Barents.pl
Pamir na rowerze: Przejazd dachem świata. © Roman Stanek, Barents.pl
Pamir na rowerze: Przejazd dachem świata. © Roman Stanek, Barents.pl
Pamir na rowerze: Przejazd dachem świata. © Roman Stanek, Barents.pl
Pamir na rowerze: Przejazd dachem świata. © Roman Stanek, Barents.pl
Pamir na rowerze: Przejazd dachem świata. © Roman Stanek, Barents.pl
Pamir na rowerze: Przejazd dachem świata. © Roman Stanek, Barents.pl
Pamir na rowerze: Przejazd dachem świata. © Roman Stanek, Barents.pl
Pamir na rowerze: Przejazd dachem świata. © Roman Stanek, Barents.pl
Pamir na rowerze: Przejazd dachem świata. © Roman Stanek, Barents.pl
Pamir na rowerze: Przejazd dachem świata. © Roman Stanek, Barents.pl
Pamir na rowerze: Przejazd dachem świata. © Roman Stanek, Barents.pl
Pamir na rowerze: Przejazd dachem świata. © Roman Stanek, Barents.pl
Pamir na rowerze: Przejazd dachem świata. © Roman Stanek, Barents.pl
Pamir na rowerze: Przejazd dachem świata. © Roman Stanek, Barents.pl
Pamir na rowerze: Przejazd dachem świata. © Roman Stanek, Barents.pl
Pamir na rowerze: Przejazd dachem świata. © Roman Stanek, Barents.pl
Pamir na rowerze: Przejazd dachem świata. © Roman Stanek, Barents.pl
Pamir na rowerze: Przejazd dachem świata. © Roman Stanek, Barents.pl
Pamir na rowerze: Przejazd dachem świata. © Roman Stanek, Barents.pl
Pamir na rowerze: Przejazd dachem świata. © Roman Stanek, Barents.pl
Pamir na rowerze: Przejazd dachem świata. © Roman Stanek, Barents.pl
Pamir na rowerze: Przejazd dachem świata. © Roman Stanek, Barents.pl
Pamir na rowerze: Przejazd dachem świata. © Roman Stanek, Barents.pl
Pamir na rowerze: Przejazd dachem świata. © Roman Stanek, Barents.pl
Pamir na rowerze: Przejazd dachem świata. © Roman Stanek, Barents.pl
Pamir na rowerze: Przejazd dachem świata. © Roman Stanek, Barents.pl
Pamir na rowerze: Przejazd dachem świata. © Roman Stanek, Barents.pl
Pamir na rowerze: Przejazd dachem świata. © Roman Stanek, Barents.pl
Pamir na rowerze: Przejazd dachem świata. © Roman Stanek, Barents.pl
Pamir na rowerze: Przejazd dachem świata. © Roman Stanek, Barents.pl
Pamir na rowerze: Przejazd dachem świata. © Roman Stanek, Barents.pl
Pamir na rowerze: Przejazd dachem świata. © Roman Stanek, Barents.pl
Pamir na rowerze: Przejazd dachem świata. © Roman Stanek, Barents.pl
Pamir na rowerze: Przejazd dachem świata. © Roman Stanek, Barents.pl
Pamir na rowerze: Przejazd dachem świata. © Roman Stanek, Barents.pl
Pamir na rowerze: Przejazd dachem świata. © Roman Stanek, Barents.pl
Pamir na rowerze: Przejazd dachem świata. © Roman Stanek, Barents.pl
Pamir na rowerze: Przejazd dachem świata. © Roman Stanek, Barents.pl
Pamir na rowerze: Przejazd dachem świata. © Roman Stanek, Barents.pl
Pamir na rowerze: Przejazd dachem świata. © Roman Stanek, Barents.pl
Pamir na rowerze: Przejazd dachem świata. © Roman Stanek, Barents.pl
Pamir na rowerze: Przejazd dachem świata. © Roman Stanek, Barents.pl
Pamir na rowerze: Przejazd dachem świata. © Roman Stanek, Barents.pl
Pamir na rowerze: Przejazd dachem świata. © Roman Stanek, Barents.pl
Pamir na rowerze: Przejazd dachem świata. © Roman Stanek, Barents.pl
Pamir na rowerze: Przejazd dachem świata. © Roman Stanek, Barents.pl
Pamir na rowerze: Przejazd dachem świata. © Roman Stanek, Barents.pl
Pamir na rowerze: Przejazd dachem świata. © Roman Stanek, Barents.pl
Pamir na rowerze: Przejazd dachem świata. © Roman Stanek, Barents.pl
Pamir na rowerze: Przejazd dachem świata. © Roman Stanek, Barents.pl
Pamir na rowerze: Przejazd dachem świata. © Roman Stanek, Barents.pl
Pamir na rowerze: Przejazd dachem świata. © Roman Stanek, Barents.pl
Pamir na rowerze: Przejazd dachem świata. © Roman Stanek, Barents.pl
Pamir na rowerze: Przejazd dachem świata. © Roman Stanek, Barents.pl
Pamir na rowerze: Przejazd dachem świata. © Roman Stanek, Barents.pl
Pamir na rowerze: Przejazd dachem świata. © Roman Stanek, Barents.pl
Pamir na rowerze: Przejazd dachem świata. © Roman Stanek, Barents.pl
Pamir na rowerze: Przejazd dachem świata. © Roman Stanek, Barents.pl

ZOBACZ TEŻ INNE PROPOZYCJE NASZYCH CIEKAWYCH WYJAZDÓW

GRUZJA

Gruzja na rowerze: Swanetia na lekko

wkrótce terminy na nowy sezon
Gruzja na rowerze: do serca Kaukazu fot. © Roman Stanek, Barents.pl
KIRGISTAN

Rowerowy Kirgistan: przez Tien Szan

wkrótce terminy na nowy sezon
Kirgistan na rowerze: Przejazd przez Tien Szan © Roman Stanek Barents.pl
ARMENIA

Armenia i Górski Karabach rowerem

wkrótce terminy na 2020 r.
Armenia i Górski Karabach rowerem. Paweł w trasie :-)  © fot. Roman Stanek, Barents.pl